Paulinko drugiej takiej jak Ty nie ma na świecie. Zadziwiasz /zadziwiałaś mnie swoją siłą, wielką radością z przeżycia kolejnego dnia. Wkrótce po swych 26-stych urodzinach opuściłaś nas. Wiem jednak, że to tylko tymczasowy stan. Kiedyś się zobaczymy. Poznamy "na żywo".
Ściskam Cię mocno Pau!
skomentuj(0) // 2011-09-02 15:13:13
Brakowało mi tego. Poczucia bezsilności. Smutku. Nostalgii. Zadziwicie się, bo co ona plecie...
Myśli horyzontalnie przebiegają po korytarzach nadziei.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, z tego, jak bardzo brakowało mi mnie. Natchnienia. Spokoju ducha. Mnie. Na długo zasnęła ma wrażliwa dusza. H. Poświatowska po raz kolejny obudziła zmysły. Tym razem poprzez wokalną aranżację jednego z jej wiersza.
Pozostaje mi tylko polecić
Janusz Radek - kiedy umrę kochanie...
skomentuj(0) // 2010-11-13 16:35:41
Normalny chłopak mówi: "Kocham Cię". Edward Cullen mówi: "Jesteś całym moim życiem".
Normalny chłopak, gdybyś przyszła do jego domu puściłby Ci piosenkę z radia. Edward Cullen zagrałby kołysankę na fortepianie własnej kompozycji.
Gdy rozstajesz się na długo z Normalnym chłopakiem mówi: "Tęsknię za tobą". Gdy rozstajesz się z Edwardem Cullenem mówi: "Zostawiłem przy tobie moje serce".
Normalny chłopak kupuje Ci czekoladki i kwiaty albo nic ci nie kupuje. Edward Cullen kupuje Ci samochód.
Normalny chłopak nie nosiłby Cię na rękach. Edward Cullen nie dość, że by Cię nosił to jeszcze biegał.
skomentuj(0) // 2010-10-19 17:54:32
cała jesteś w skowronkach
miłość ubiera Cię od stóp do głów
szczęśliwa.
skomentuj(0) // 2010-10-17 16:28:36
potrzebę uzewnętrzniania swoich myśli i uczuć mam. z dala od ukochanego. w głowie się kręci od samotności. puk-puk ciemna ściana nocy.
skomentuj(0) // 2010-09-07 18:59:46
Sącząc musującą zawiesinę z dużą dawką żeń-szenia i przegryzając pigułkę magnez + wit. B6 tęsknię do Ciebie. Dopiero co wyjechałeś, a ja już nie mogę znaleźć sobie miejsca w mieszkaniu. Tulę swe ciało wspomniając Twój dotyk. Ubrana w koszulkę wypsikaną Twoim zapachem wyobrażam sobie, że jesteś obok. Tęsknota. To ona pozwala mi uzmysłowić sobie jak bardzo Cię kocham!
skomentuj(0) // 2010-09-05 20:00:11
wygazowane letnie wino
dogorywało w blasku księżyca
na kocu pod świerkiem
dopalał się ogarek świecy
zakrwawiony nóż
spoczywał w nieruchomej piersi
tylko żaba rechocąca
w oczku nieopodal
widziała
tragiczną zemstę
tuż obok
nastał dzień
wołający o pomstę do nieba
Chciałabym krzyczeć, ale bezgłośnie, wydobyć z siebie zło kłębiące się w myślach i czynach. Przerywające bolesne wspomnienia ujadania psów z pobliskiej wsi irytowały bezszelestnie. Dusza z ciałem w oderwaniu. Nie ma miejsca na kompromis. Tak-nie ginące w półmroku ustnych-armat. Wiatr wirował nad dachem. Czerwone dachówki odrywały się od poszycia. Melodia, melodia, pożegnalny rap. Tik i tak penetrujące umysł. Niebieskie oczy i zapach bambusa. Powrót z przeszłości i nicość. Zawieszona w purpurowym pokoju w paski pisząc zapadam w nienaturalny chaos.
skomentuj(0) // 2010-07-09 22:46:39
Nawigacja